Jak zrobić butka - trampka z papierowej wikliny

23:05

Butki z papierowej wikliny wciąż cieszą się niesłabnącą popularnością wśród moich znajomych.

Zrobiłam ich już naprawdę sporo i mogłabym śmiało starać się o czeladnicze papiery.
Zamiast tego wolę pokazać Wam, że to nie takie trudne i sami możecie sobie wypleść buta albo nawet całą parę...

Zaczynamy więc tutorialek na trampeczka

Na samym początku musimy wyciąć kształt podeszwy - możemy poprosić swoje potomstwo o postawienie nóżki na tekturce i odrysować ją - dziecko będzie miało uciechę, że posłużyło za wzornik a Wy pamiątkę na wieki czyli kształt małej stópki zaklęty w małym butku. 

Pomiędzy tekturki, tak jak zwykle w koszykach z tekturowym dnem należy wkleić rurki w odstępie najwyżej 2 centymetrów. Na przodzie butka możecie zrobić to ciaśniej niż po bokach. Użyłam rurek z kartek A4, które zapewnią lepszą stabilność, gdyż są sztywniejsze niż rurki gazetowe.

Przygotujcie także troszkę rurek bez gazetowego nadruku i parę rureczek w kontrastowym kolorze.


Wyplatanie zaczynamy od rancika. 
Pierwszą rurkę przekładamy pod spodem sąsiedniej rureczki


i zaginamy w górę. (ten żółty paluch to efekt bejcowania - nie papierochów !!!)
Nie ma sensu robienie typowego rancika, jak przy koszach otwartych, gdyż środek butka będzie niewidoczny.


Robimy dokładnie tak samo z pozostałymi rurkami osnowy.
Ostatnią rurkę przeplatamy jak na zdjęciu poniżej, od spodu w górę.


Czas aby zacząć pleść standardowym splotem ósemkowym. Pierwszą rurkę zginamy wpół i zahaczamy o rureczkę osnowy z tyłu butka.


Tak powstanie pierwszy rząd trampeczka.


Gdy dojedziemy do miejsca "zaczęcia" ucinamy rureczki białe, coby zmienić kolor i wkręcić rurkę w innym kolorze, tu niebieską.
Wszystko po to, by trampeczek wyglądał jak trampeczek.


Wybranym kolorkiem robimy jeden rządek, czyli drugi pleciony (trzeci z rancikiem).
Trzeci pleciony rządek to znów kolor biały. 
Dojeżdżamy białym kolorem rurek do połowy i z przodu zapinamy trzy klamerki na rurkach osnowy, aby w butku zrobiła się "buźka" (klamerki w dowolnym kolorze ...)


Następnie musimy zadbać o to, by butek otrzymał odpowiedni kształt. Robimy jeden cały rządek białymi rurkami nad klamerkami i jeszcze jeden, ale tuż za klamerkami zatrzymamy się, by zawrócić.


Pojedziemy teraz w lewą stronę pamiętając o tym, by rurki skręcać w inną stronę, niż zazwyczaj.

(przy pleceniu "w prawo" splot ósemkowy to przekładanie rurek tak, jakby się wkręcało śrubę w prawą stronę, przy pleceniu w lewo by utrzymać ten sam wzór splotu trzeba przekładać rurki odwrotnie)
 
W lewo pojedziemy tylko kawałek, nad klamerkami i znów robimy nawrotkę plotąc w prawą stronę. 
Nawrotki robimy zawsze o jedną rurkę osnowy dalej, niż poprzednio.
Naddajemy w ten sposów splotu na przedniej części butka powodując, że koszyk nabiera "butkowego" kształtu.


Ten manewr powtórzymy jeszcze dwukrotnie.
Tam, gdzie teoretycznie znajdowałoby się podbicie stopy rurki osnowy możemy delikatnie zbliżać do siebie, by butek "wysmuklał".


Po wyprofilowaniu noska butka przejeżdżamy jeden raz normalnie naokoło splotem ósemkowym.
Następny rządek przerywamy z przodu butka zostawiając około sześciu rurek osnowy na jęzor buta.
Nim zajmiemy się później.


Teraz już cały czas będziemy pleść naprzemiennie: rządek w prawo, rządek w lewo robiąc cholewkę butka tak wysoką, jak sobie tego życzycie.


Na górze możecie dodać dwa rządki zrobione tym samym kolorem, co pasek na dole buta.


Przyszedł czas na jęzor. Wyplatamy go tak samo, jak cholewkę, czyli naprzemiennie lewo - prawo.


Upleciony butek - trampek prezentuje się w całej okazałości


Malowanie butków to sprawa indywidualna. Jeśli chcecie odzwierciedlić charakter trampeczka użyjcie rustykalnej bejcy w kolorze heban.


Proponuję też wykonać charakterystyczne dla trampków kółeczko na wysokości kostki. 
Posłuży Wam do tego skręcona na patyczku od szaszłyka jedna rurka w kontrastowym kolorze.


W miejscu kostki przyklejcie kółeczko czymś szybko schnacym np. klejem na ciepło lub świetnym klejem "magic"


Jeszcze tylko przepleść sznurowadło... 


... i gotowe !!!


Tym sposobem można zrobić wiele rodzajów butków, nie tylko trampeczki. 
Możecie je dowolnie modyfikować,  robić z jęzorem  lub bez,dodawać obcasy czy co tylko przyjdzie Wam do głowy.

powodzenia.


You Might Also Like

20 komentarze

  1. Bardzo ładne te trampeczki i wydaje mi się ,że wcale nie takie łatwe do zrobienia.Gratuluję umiejętności.Podziwiam z nutką zazdrości ...Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja zapewniam, ze po kursie Madzi nic nie jest trudne a nawet powiem wiecej jest latwe!!!
    Pierwszego bucika robilam zdjecie po zdjeciu i opis po opisie i wyszedl odrazu ladny (nie musial wyladowac w koszu!).
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Reniu, bo Ty zdolniacha jesteś :) to Ci wszystko piknie wychodzi!

    Kaczucho, dziękuję bardzo :) jeśli nigdy nie plotłaś to radzę nie zaczynać przygody z papierową wikliną, bo to rzeczywiście początkującym może sprawić nieco trudności. Ale spróbować warto.

    pozdrawiam niedzielnie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Maggii ale dlaczego radzisz nie zaczynać? Przecież każdy kiedyś zaczynał!

    OdpowiedzUsuń
  5. Lostrisko, bo można się zniechęcić i rzucić w kąt, a butek jest powiedzmy, dla kogoś kto radzi już sobie ze splotem ósemkowym i ósemkowym odwrotnym i może się skupić wyłącznie na formowaniu kształtu butka.
    Ale oczywiście do odważnych świat należy i jeśli zechcesz zacząć przygodę z papierową wiklina od butka - będę mocno Ci kibicować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Się nie zrozumiałyśmy... Bo napisałaś: "jeśli nigdy nie plotłaś to radzę nie zaczynać przygody z papierową wikliną, bo to rzeczywiście początkującym może sprawić nieco trudności." I nie ma tu ani słowa o tym żeby nie zaczynać od butka... I ja zrozumiałam, że chodzi o to żeby nie zaczynać wogóle... I myślę , że nie tylko ja. I tak mnie to troszkę ubodło. Ale teraz już wszystko jasne :) A ja już od jakiegoś czasu plotę sobie różne rzeczy :) I nie tylko sobie. Mogę chyba śmiało powiedzieć, że jestem z tych na dobre zakręconych :) Bardzo podobają mi się Twoje wyroby i w ogóle blog. W końcu mamy jakąś kopalnie wiedzy po polsku a nie tylko te czeszki i czeszki :) ( Nie żebym ich nie lubiła :) ale zawsze to lepiej czytać po naszemu bo translator to czasami niezłego bałaganu potrafi narobić). Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuje za sprostowanie i miły komentarz mojego bloga.
    Do kopalni wiedzy jeszcze mi daleko :) ale chętnie będę dzieliła się z Wami tym, co już umiem.
    Lostriska z przyjemnością obejrzę Twoje prace, gdzie można je znaleźć?

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam założyć galerię na forum ale po usunięciu dziewczyn zrezygnowałam... Myślę, że wiesz o które forum mi chodzi :) Powoli rozwijam się w świecie blogowym, niestety zdjęć koszyków jest malutko bo wszystkie mi rozdkradano zanim zdązyłam obfotografować. Ale będzie więcej :) http://lostriska.blogspot.com/ Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z przyjemnością Lostriska obejrzałam Twoją galerię :) piękne prace robisz i będę Cię podglądać !

    A z forum o którym myślimy powoli się wycofuję...

    OdpowiedzUsuń
  10. Możesz zdradzić czym barwisz rureczki zanim zaczniesz je wplatać? Świetna instrukcja..szkoda że to wszystko wygląda na takie łatwe tylko na zdjęciach :)
    http://twohands-makin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny butek i super bloog- zostaję na dłużej , jeśli pozwolisz . Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. czytam czytam i jestem pod wielkim wrażeniem. Dla mnie póki co same proste sploty są wyzwaniem, ale skoro tak mówi ktoś mądrzejszy to trzeba posłuchać i popracować.Dzięki wielkie

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam. Zaglądam na Pani blog od kilku dni.Jestem pod tak ogromnym wrażeniem Pani prac,że nie mam słów na wyrażenie mojego zachwytu:-)Podziwiam "kopalnię" pomysłów.Zazdroszczę talentu.
    Jak ochłonę z wrażenia,to jeszcze się odezwę:-)Pozdrawiam serdecznie. Stefa.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam takie pytanie odnośnie malowania. Gdy potrzebujesz kolorowych rurek to barwisz papier przed skręceniem rurek czy już gotowe rurki? Jeśli gotowe to nie rozklejają Ci się?

    OdpowiedzUsuń
  15. http://handmadebymaggii.blogspot.com/2012/05/barwienie-wyrobow-z-papierowej-wikliny.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gapa ze mnie, dzięki wielkie;)))

      Usuń
  16. witam ,serdecznie od kilku dni już tu zaglądam , bo te cuda które Pani wyplata ,są prześliczne, bardzo mnie to zainspirowało i podjęłam próby uplecenia jakiegoś koszyczka , a nawet dwóch , ale jeszcze muszę potrenować bo jakieś koślawce mi wyszły , gorąco pozdrawiam ,aga

    OdpowiedzUsuń
  17. Witam obejrzałam pani prace są cudowne ja co prawda mam kilka koszyczków na swoim koncie,i jeden bucik fakt do pani trampeczka troche mu brakuje ale jak na pierwszy raz to tak niezle wyszedł, nie bardzo umiem splot ósemkowy ale jestem cierpliwa i daje rade mam nadzieje że mi się uda zrobić idealnie ale cóż trening czyni mistrza patrząc na pani prace pozdrawiam gorąco i nie poddam się.

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękny but ! a kurs niesamowity ! :)

    OdpowiedzUsuń