Puzderka na niespodziewany prezent

13:44

Kochani

Nie raz zaskoczyła mnie sytuacja, gdzie musiałam szybko wykombinować niebanalny prezent.
Zdarza Wam się to?
Wtedy z reguły ogarniała mnie panika, co tu zrobić, gdzie biec w niedziele, by coś sensownego kupić ?
Odkąd zajmuję się wyplataniem z papierowej wikliny staram się zawsze mieć w zanadrzu coś, co od biedy może stać się niegłupim podarunkiem.

Na przykład takie puzderko z przykrywką:


lub bez nakrycia:


Robię je w wolnej chwili a nie przymuszana terminem mam ogromna frajdę plecenia.

Pierwsze z nich zostało wyplecione w formie baryłeczki na spodzie kartonowym. Taki kształt polecam początkującym, gdyż nie widać za bardzo nierówności.


Wieczko ma wyplecioną kulkę do trzymania oraz rancik zabezpieczający przed zsuwaniem się  pokrywki.
Na górze przywiązałam rafią malutką, ususzoną różyczkę oraz kawałek naturalnej siatki.


Druga baryłeczka wypleciona jest w całości z rurek gazetowych. Taki rodzaj dna sprawia, że wyrób bardzo przypomina prawdziwa wiklinę.
Przy brzegu koszyka wypleciony pojedynczy warkocz tworzy rodzaj rantu.



Tak, jak poprzedni koszyk ten również otrzymał ozdobę z suszonych różyczek i rafii.


Jak zwykle gorąco zachęcam do prób wyplatania z papierowej wikliny.




You Might Also Like

5 komentarze