Witam
Właściwie to mocno się zastanawiałam, czy pokazać Wam ten komplet.
Ostatnio coś mam pecha i raz po raz zdarza mi się jakaś skucha i to najczęściej w momencie, gdy koszyki są prawie gotowe tzn. podczas lakierowania.
I tu też miałam taką wpadkę.
A że człowiek uczy się na błędach i to niekoniecznie własnych ku przestrodze pokażę swoje nieudane dzieło.
Koszyki zostały zainspirowane bardzo ładnym zdjęciem kwiatków, znalezionym w necie.
Zrobiłam małą szkatułkę z pokrywką, którą ozdobiłam papierową wstążką:
Szkatułka w środku na dnie i na wieczku ma ten sam motyw kwiatowy:
Jeszcze takie ujęcie:
Jest jeszcze mała miseczka:
I większa misa:
Do momentu lakierowania bardzo podobał mi się ten komplecik.
Motyw kwiatowy wydrukowałam na drukarce atramentowej, nawet się nie rozmazał i nie pomarszczył...
Ścianki wyplotłam z rurek skręconych ze zużytego papieru ksero, który zbieram w biurze i zamiast do niszczarki wykorzystuję go zazwyczaj jako rurki osnowy.
Tu został użyty do plecenie, gdyż ma dużo ładniejszy biały kolor, niż mają rurki gazetowe.
Maznęłam lakierem ... i oniemiałam: wylazły na zewnątrz wszystkie nadruki, pieczątki, długopisowe napisy, które były skręcone w środku rurek !!!
Szlag mnie prawie trafił, lakier tak mocno wsiąkł w rurki, że spowodował właśnie TO:
Mam nauczkę na długo, a koszyki zapewne wylądują w kominku...





