Zegary

12:16

Witam

Zostawiam na chwilkę tematykę jesienną i zaprezentuję dziś rzecz, a właściwie dwie rzeczy, na których zrobienie miałam ochotę już bardzo, bardzo dawno temu.

Bardzo podobają mi się zegary robione własnoręcznie, dostosowane do charakteru wnętrza, w którym mają zaistnieć i oddające klimat domu  jako całości.
Widziałam śliczne zegary wykonane metodą decoupagu na drewnie i zakochałam się w nich, szczególnie w pracach niejakiej Pastelki, którą podziwiam od dawna. I troszkę za jej podpowiedzią postanowiłam zrobić zegar z mojej ulubionej wiklinki.

Plecenia w zegarach niewiele, bo to bardzo proste wiklinkowe formy a efekt całkiem przyjemny dla oka.

Zauroczona cudnym obrazkiem najpierw stworzyłam koci zegar.

Plecionka ma formę wypukłej miseczki na której dnie tykają stylowe wskazówki.

Cześć pleciona wykonana jest z białych rurek z papieru ksero, niemalowana farbą za to mocno lakierowana błyszczącym lakierem wodnym.

Uszka podkreślają koci kształt zegara.











Jako drugi powstał zegar nazwany przeze mnie kuchennym, ale pasowałby zarówno do sypialni jak i innego wnętrza w stylu rustykalnym.

Śliczna tarcza zegara, którą wyszperałam gdzieś w necie wygląda jak lekko zużyta, a jej wyraźne, duże cyfry super sprawdzą się w pokoju dzieciaków.

Zegar ma kształt dużego talerza, a jak powstawał krok po kroczku napiszę w kolejnym poście !





 
  
pozdrawiam 

You Might Also Like

9 komentarze