Trudne zamówienie

14:17

Witam

Często się zdarza, że otrzymuję od Pań konkretne zamówienia na wybrane koszyki. Zazwyczaj podane są wymiary i zbliżona kolorystyka i kształt przyszłego wyrobu.
Tym razem jednak od mojej stałej klientki dostałam zamówienie bardzo dokładnie określające barwy, zdobienia, kształt, wielkość koszyków. Przyznam szczerze, że nie wiedziałam, jak to ugryźć i gdyby nie fakt, że prośbę tą złożyła stała klientka pewnie zrezygnowałabym z próby zrobienia tych koszy.

Otóż dostałam kawałek tapety, a do tego kartkę, cytuję:

" pudełko zamykane, nakładana przykrywka, blady seledyn, dekoracje w kolorystyce i wzorze jak na tapecie, wysokość 13 cm, średnica 28 cm"


Uff, duże pomyślałam, średnica większa niż dostępne kartony - to raz. 
Dwa to wzorek, skąd ja wezmę takie serwetki ???
Przeszukałam sklepy, podpytałam znajome decoupagażystki - nigdzie nie było niczego podobnego do otrzymanej tapety.

Wzięłam się na sposób: zeskanowałam tapetę i wydrukowałam wzorek w różnych rozmiarach.


Ułożyłam z nich wzór na wieczku i powstała taka mozaika. 

Dodałam troszkę złotego reliefu  i mocno polakierowałam błyszczącym lakierem wodnym.

Wyszło, jak wyszło...

Sam kosz to tradycyjne okrągłe pudełko plecione splotem ósemkowym, z nakładana pokrywką.

Kolor przekłamany na zdjęciu, jest jaśniejszy, choć uzyskanie bladego seledynu też przysporzyło mi nie lada trudności.

Zielona wstążka na dole troszkę ożywia całość i koresponduje z zielonymi nitkami w tapecie.
Spód pudełka to tylko częściowy kartonik. Nie miałam tak dużej tekturki, więc brakującą część wyplotłam.



Nie wiem, czy klientka odbierze ten koszyk... Chyba przestanę pleść na zamówienie, strasznie mnie to stresuje.

A jutro opiszę kolejne trudne wyzwanie.

pozdrawiam

You Might Also Like

11 komentarze