Anioł - świecznik odsłona druga

10:11

Witam

Jakiś czas temu zrobiłam prototyp aniołka - świecznika.

Wtedy miałam wiele obiekcji co do bezpiecznego użytkowania  z uwagi na wykorzystane łatwopalne materiały. Pytałam Was o radę i dostałam wiele cennych uwag.

Niedawno powstała druga wersja tego aniołka, z tego samego papieru. Anioł jest niebarwiony i nielakierowany.



Starałam się wyeliminować wszystkie zauważone błędy. Przede wszystkim skróciłam włosy i zagarnęłam je do tyłu tak, by płomień z podgrzewacza ich nie dosięgnął.



Maksymalnie wydłużyłam ręce i odsunęłam świeczkę od tułowia. Mam nadzieję, że płomyczek nie podpali papieru, bo aniołek poleciał do sympatycznej Pani... 
Dalej nie mogłam odsunąć świeczki bo anioł tracił stabilność i proporcje.



Co sadzicie o skrzydłach. czy nie są za duże? Mam zaczęte kolejne anioły, ale zatrzymałam się na skrzydłach i szukam pomysłów ...


A tu jeszcze z lotu ptaka... yyyy anioła znaczy się...


Jest trochę dłubaniny przy tej plecionce, ale też i wiele satysfakcji.  Zachęcam do spróbowania.

pozdrawiam

You Might Also Like

9 komentarze